G, Grupa operacyjna

Grupa operacyjna - Bądź sobą

Tekst piosenki Grupa operacyjna - Bądź sobą po polsku
Gdybym był jak Edyta Górniak,
Fałszowałbym hymn mieliby mnie za durnia,
Nosiłbym też obciachowe kiecki,
I śmiałby się ze mnie nawet Marek Niedźwiecki,
Lecz gdybym był jak Krzysiek Krawczyk,
Mówiliby do mnie poznać Pana to zaszczyt,
I gotówki zastrzyk też by mnie nie minął,
Szczególnie gdybym otwierał wino z dziewczyną.

G, Grupa operacyjna

Grupa operacyjna - Nie będzie niczego

Tekst piosenki Grupa operacyjna - Nie będzie niczego po polsku
1.
A... To jest pieśń, na nowego wodza cześć, więc oddaj hołd, ziooom...
Co sie stało sie?
Ten rap to pokłosie,
objawienia króla,
Wsłuchaj sie w Postulat.
Osobiście odnieś się do pomysłu tego,
zróbmy tak, by nie było niczego.

G, Grupa operacyjna

Grupa operacyjna - Mikrofon pod napieciem

Tekst piosenki Grupa operacyjna - Mikrofon pod napieciem po polsku
1.
To Pandemonium OldStars, wysokie napięcie,
Ostry sen na jawie, wszelkich barier przegięcie,
Dotknięcie grozi śmiercią, popalone styki,
Człowieku ruszam tłumem wbrew prawą fizyki,
Chcesz mnie wyłączyć? Nie ze mną gierka taka,
Nie będę się powtarzał, niczym dzień świstaka,
Nie jestem naiwny, nie jestem też nie winny,

G, Grupa operacyjna

Grupa operacyjna - La Magra

Tekst piosenki Grupa operacyjna - La Magra po polsku
Kolejna noc, co nie będzie dobra
Kolejna, do innych podobna
Niby to znam, bo już tyle razy
Te same głosy, te same obrazy

Wspomnienia, których nie chcę
Poczucie winy, które mnie depcze
Wyobrażenia – inaczej być mogło

G, Grupa operacyjna

Grupa operacyjna - Prymityw

Tekst piosenki Grupa operacyjna - Prymityw po polsku
Grupa Operacyjna – Prymityw
1.Prymityw kiedyś podjął decyzje męską
Zszedł z drzewa oświecony inteligencją
Jego pierwsze narzędzie jak pismo powiada
To kawał kija którym zarąbał sąsiada
Potem tylko było lepiej bo robił podboje
Wymyślił pieniądze zakuł swój łeb w zbroje
Wymyślił proch, wymyślił zapis słów

,

G, Grupa operacyjna

Grupa operacyjna - Podłoga

Tekst piosenki Grupa operacyjna - Podłoga po polsku
1. Lipiec, ulice miasta, piętnasta, topi się asfalt.
Idę z kacem na spacer, muszę poszukać auta.
Choć to chore, wieczorem zaparkowałem gdzieś furę.
Gdzie konkretnie? Niestety, nie pamiętam w ogóle...

Pewnie stoi pod klubem, wczoraj w nocy był ogień.
Taka iskra, że z bliska, niemal widziałem podłogę.
Klub oszalał po pierwszej, DJ nie grał im ballad.

,

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie. Kliknij tutaj i zapoznaj się z pełną polityką prywatności.

Zamknij